Raporty i dashboardy
Spójne, szybkie modele w Qlik Cloud i Power BI. Architektura warstwowa RAW → TRANSFORM → FACT/DIM, Set Analysis i Master Items, żeby logika żyła w jednym miejscu, a nie w pięćdziesięciu wykresach.
Analityk danych· BI· automatyzacja
Przekładam chaos arkuszy i baz na decyzje, które widać w liczbach — dashboardy, zautomatyzowane pipeline'y i aplikacje szyte na miarę firmy produkcyjno-handlowej.
Od lat zamieniam rozproszone arkusze, eksporty z systemu ERP i bazy Oracle w jedno źródło prawdy, na którym handel i zarząd podejmują decyzje.
Pracuję hands-on: siadam z osobą, która zna proces, rozumiem skąd biorą się liczby i gdzie pojawiają się błędy, a potem buduję rozwiązanie — od modelu danych w Power Query, przez dashboard w Qlik czy Power BI, aż po aplikację w Pythonie, która odświeża wszystko bez udziału człowieka.
Nie sprzedaję slajdów. Oddaję działające narzędzia, które oszczędzają godziny i wyłapują to, co wcześniej ginęło w plikach.
Cztery obszary, jeden cel — mniej ręcznej roboty, więcej decyzji opartych na danych. Zakres dobieram do skali problemu i tempa firmy.
Spójne, szybkie modele w Qlik Cloud i Power BI. Architektura warstwowa RAW → TRANSFORM → FACT/DIM, Set Analysis i Master Items, żeby logika żyła w jednym miejscu, a nie w pięćdziesięciu wykresach.
Power Query (M), model danych i DAX zamiast ręcznych zlepków. Listy cenowe na funkcjach CUBE, automatyczne odświeżanie — arkusz, który pracuje sam.
Python tam, gdzie kończą się możliwości arkusza: automat odświeżający pliki Excel na dyskach sieciowych (pywin32/COM, harmonogram) czy system alokacji zamówień na FastAPI + PostgreSQL + React.
Łączę źródła, które „nie chcą” rozmawiać: Oracle SQL (CTE, funkcje okna, ODBC), REST API i pipeline'y ETL. Dane trafiają tam, gdzie mają być — czyste, w terminie i powtarzalnie.
● rdzeń codziennej pracy ● wspierająco / projektowo
Anonimizowane studia przypadku z firmy produkcyjno-handlowej — format problem → rozwiązanie → efekt.
Jeden widok na całą drogę reklamacji: kto ją złożył, kiedy powstała, jak przeszła przez kolejne etapy obiegu i czym się zakończyła — wraz z miejscami, w których najczęściej powstają błędy.
Bez korpo-procedur i znikania na miesiące. Cztery kroki, w których przez cały czas wiesz, na czym stoisz.
Krótkie rozpoznanie (~30 min): co boli, co robisz ręcznie, gdzie giną dane. Zero zobowiązań.
Konkretny zakres, termin i cena. Wiesz, za co płacisz, zanim cokolwiek ruszy.
Buduję i pokazuję na bieżąco, testujesz na swoich danych. Bez znikania na trzy miesiące.
Dokumentacja, krótkie wdrożenie zespołu i opcjonalny serwis, gdy coś trzeba dostroić.
30 minut, niezobowiązująco. Wyjdziesz z 2–3 konkretnymi pomysłami na Twoje dane — nawet jeśli nie podejmiemy współpracy.
Najlepiej zacząć od jednego zdania: co Cię uwiera w obecnych raportach albo co odświeżasz ręcznie. Odpiszę z konkretną propozycją kolejnego kroku.